16.05.2005 Wersja do druku

ZASP nie chce Grabowskiego

Zarzutami teatralnego ZASP zaskoczony jest dyr. Grabowski. - Zespół Starego Teatru pracuje w tym roku z czołówką polskich i zagranicznych reżyserów: Wajdą, Lupą, Warlikowskim, Miśkiewiczem, Smarzowskim, Klatą, Kleczewską i bardzo cenionym w Niemczech Arminem Petrasem. Niezrozumiale więc brzmi argument o utracie wiodących reżyserów, podobnie jak frazesy o niskim poziomie teatru. O konflikcie w Starym pisze Roman Pawłowski.

ZASP rozważa wycofanie rekomendacji dla dyrektora teatru Mikołaja Grabowskiego. Z ministrem kultury rozmawiał już o tym prezes ZASP Ignacy Gogolewski. - Sygnalizowałem ministrowi, że trzeba się przypatrzyć sytuacji w krakowskim Starym Teatrze - przyznał w niedzielę Gogolewski. Do spotkania z ministrem doszło po poniedziałkowym Prezydium ZASP. Wtedy właśnie aktor Starego Teatru Szymon Kuśmider krytykował politykę repertuarową dyrektora Grabowskiego. - Dochodzi do kuriozalnych rzeczy. Poziom przedstawień jest żenujący, reżyserują młodzi reżyserzy, którzy nie mają nic do powiedzenia o teatrze i wystawiają undergroundowe teksty. Eksperymenty zdominowały repertuar - uważa Kuśmider. Jego zdaniem takie stanowisko popiera całe 40-osobowe koło ZASP w Starym Teatrze. - Mamy przygotowane pismo w sprawie wycofania rekomendacji. Czekamy na poparcie innych organizacji związkowych - mówi Kuśmider. Z kolei Tadeusz Kulawski, szef teatralnej "S", największe

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

ZASP nie chce Grabowskiego

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza nr 112

Autor:

Roman Pawłowski

Data:

16.05.2005

Wątki tematyczne