19.02.2013 Wersja do druku

Zaskoczyć widza jednym prostym cięciem!

"Sprawa Makropulos" w reż. Christopha Marthalera w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej w Warszawie. Pisze Marek Kubiak w serwisie Teatr dla Was.

Ostatnio najbardziej podobają mi się te spektakle, w których umiejętnie mnie się "nabiera" i wodzi za nos; po których wychodzę z teatru z większą pokorą, a nawet paradoksalnie z przyjemnym przekonaniem, że jeszcze nie wszystkie teatralne rozumki pozjadałem. Może właśnie dlatego tak pozytywnie zareagowałem na najnowszą premierę Teatru Wielkiego "Sprawa Makropulos" Janáčka. To opera łącząca w sobie bardzo silnie zarysowaną teatralność i pewne rozwiązania właściwe dla sztuki filmowej, czym zyskuje na różnorodności płaszczyzn komunikacji. Bardzo obiecujący prolog, niczym z komedii czasów kina niemego, prowadzi nas tu do pełnej dziwacznych dłużyzn i mocno przegadanej historii z ostatniego dnia procesu sądowego, którego meandry i wątki stają się momentami zagmatwane do tego stopnia, że bardzo wygodną i użyteczną staje się "mapka zdarzeń" z programu do spektaklu. Podczas gdy z reguły suspens narasta i pogłębia zainteresowanie widzów, tut

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Zaskoczyć widza jednym prostym cięciem!

Źródło:

Materiał nadesłany

Teatr dla Was

Autor:

Marek Kubiak

Data:

19.02.2013

Realizacje repertuarowe