19.03.2012 Wersja do druku

Zapraszam na pokład

- Będzie to seans familijnie bolesny. Gorzka komedia, która pozwoli przemyśleć pewne sprawy. Chcę, by spektakl był zrozumiały dla licealistów i pięćdziesięciolatków - mówi reżyser MACIEJ KOWALEWSKI, przed premierą "Żeglarza" w Teatrze im. Szaniawskiego w Płocku.

Akcja "Żeglarza" rozgrywa się wokół postaci kapitana Nuta. Mieszkańcy jego rodzinnej miejscowości chcą postawić mu pomnik. Uważają go za wzór do naśladowania, bohatera, który zginął w obronie statku. Sprzeciwia się temu młody historyk Jan, znający prawdziwe, niechlubne losy kapitana. Szkopuł w tym, że z czasem zaczyna się wahać. Nie wie, czy ujawnić prawdę, czy poddać się mitowi. W sztuce nie zabraknie więc tematu zakłamania politycznego, społecznego i osobistego. Ale nie tylko. Rafał Kowalski: Do "Żeglarza" przekonał pana dyrektor płockiego Teatru Dramatycznego czy treść utworu? Maciej Kowalewski* [na zdjęciu]: - Dyrektor Marek Mokrowiecki zaproponował mi wyreżyserowanie spektaklu na 200. rocznicę teatru w Płocku. "Żeglarz" był jedną z propozycji, nad którą się zastanawialiśmy. Bo żeby sięgnąć po sztukę Szaniawskiego, to było właściwie jasne [płocki teatr nosi imię Jerzego Szaniawskiego - red.]. Jeszcze po pierwszej próbi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Znamy go z "Lokatorów". Teraz znowu reżyseruje w płockim teatrze

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza Płock online

Autor:

Rafał Kowalski

Data:

19.03.2012

Realizacje repertuarowe