EN
09.09.2016 Wersja do druku

Zapomnij o prawdzie. Tom Ripley ma w sobie coś z Bonda

- Marzę o tym, żeby aktor został prezydentem w Polsce. Nie polityk szkolony w aktorstwie, tylko aktor od początku, który zajął się teatrem z pasji grania i rozumienia tego, ile znaczą słowa - mówi Radosław Rychcik, który w Teatrze Studio wystawia drugą część sagi o Tomie Ripleyu.

Uwodziciel, kłamca, spryciarz - Tom Ripley nie należy do pozytywnych bohaterów. Na scenie mogliśmy zobaczyć jego historię w spektaklu "Utalentowany pan Ripley", który miał premierę rok temu w Teatrze Studio. 14 września - kolejna odsłona, czyli przedstawienie "Ripley pod ziemią". Spektakl reżyseruje Radosław Rychcik, reżyser, któremu największe uznanie przyniosły "Dziady" z Teatru Nowego w Poznaniu - akcję Mickiewiczowskiego dramatu opowiedział za pomocą amerykańskiej popkultury, na scenie pojawiła się Marilyn Monroe, bliźniaczki z Izabela Szymańska: Dlaczego wracasz do Toma Ripleya? Radosław Rychcik: To jest genialna literatura, podczas adaptacji wystarczyło pozbawić ją "opisów przyrody", by z pozostałych dialogów wyszła "sztuka dobrze skrojona". "Ripley pod ziemią" to druga część "Utalentowanego pana Ripleya", śledzimy w niej dalsze losy Toma Ripleya (Marcin Bosak), który tym razem mieszka pod Paryżem z żoną Heloise (Maria Dębska) i

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Zapomnij o prawdzie. Tom Ripley ma w sobie coś z Bonda

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza nr 211 - dodatek

Autor:

Izabela Szymańska

Data:

09.09.2016

Realizacje repertuarowe