10.12.2012 Wersja do druku

Zapiski z Boskiej Komedii. Co po piekielnej "Burzy"?

Mija półmetek bardzo emocjonującej i ciekawej Boskiej Komedii. Czas zatem na pierwsze wrażenia - pisze Gabriela Cagiel w Gazecie Wyborczej - Kraków.

Przez pierwsze festiwalowe dni mogliśmy oglądać czyśćcowe prapremiery krążące w tym roku wokół Niedowiary - "Niewiernych" Piotra Ratajczaka, "Karła, Down i inne żywioły" Wiktora Rubina, "Pietę" Zenona Fajfera, "W pewien sierpniowy wieczór. Trailer przedstawienia" Radosława Rychcika, "Jezusa Chrystusa Zbawiciela" Michała Zadary i "UFO. Kontakt" Iwana Wyrypajewa. Zatrzymajmy się przy trzech ostatnich. Rychcik w "Trailerze", który właściwie mógłby stanowić całość, rozsadza widzów na materacach. Otaczają ich ściany zbryzgane czerwoną farbą. A akcja przenosi w świat ostatnich wydarzeń ery hipisowskiej. Widzimy Polańskiego z ciężarną Sharon Tate, Johna Lennona, wreszcie Charlesa Mansona na czele sekty zakochanych w nim dziewczyn (zresztą nie tylko - w grupie jest też chłopak). Wszystko w klimacie szaleństwa. Rychcik odtwarza mechanizmy - próbuje pokazać, w jak dalekim stopniu dyskurs kochania sankcjonuje zbrodnię. Bo przecież mordują Tate dla

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Zapiski z Boskiej Komedii. Co po piekielnej "Burzy"?

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Kraków nr 287 online

Autor:

Gabriela Cagiel

Data:

10.12.2012