Logo
27.08.2010 Wersja do druku

Zamówione, zapłacone, ale do teatru nie wpuścili

Bilety do Teatru Capitol można kupić przez internet. Nie gwarantuje to jednak, że spektakl będzie można obejrzeć - pisze Agata Listoś w Gazecie Wyborczej - Stołecznej.

Jolanta Wróbel przyjechała do Warszawy z Krakowa na spektakl "Klimakterium" w Teatrze Capitol. Wcześniej zrobiła rezerwację na stronie internetowej teatru i zapłaciła za bilety. Niestety, i ona, i dwie jej znajome przedstawienia nie obejrzały. - Okazało się, że ktoś się pomylił i na naszą rezerwację sprzedano bilety komuś innemu. Po długich negocjacjach wydano nam bilety i kazano poszukać sobie jakichś miejsc na sali. To było żenujące - opowiada pani Jolanta. - Poprosiliśmy, żeby dano nam chociaż krzesła, żebyśmy mogły gdzieś usiąść, ale nikt nie zareagował. W tej sytuacji wróciły do domu. Co na to teatr? - Numer rezerwacji nie zgadzał się z numerem w tytule przelewu od klienta. To była zwyczajna pomyłka, ale jest nam przykro. Może udałoby nam się odnaleźć rezerwację, gdyby nie zamieszanie przed spektaklem - wyjaśnia Agnieszka Trojanek, rzeczniczka Capitolu. Dodaje, że nie było wolnych miejsc na widowni, a krzeseł teatr nie

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Zamówione, zapłacone, ale do teatru nie wpuścili

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Stołeczna nr 200

Autor:

Agata Listoś

Data:

27.08.2010

Realizacje repertuarowe
Teatry