16.11.2020, 09:51 Wersja do druku

Zamknięci w sobie. Stand up

"Zamknięci w sobie - stand up" w reż. Anety Wróbel i Bartosza Wierzbięty w Teatr WARSawy, w ramach Społecznej Sceny Debiutów. Pisze Rafał Turowski na stronie rafalturow.ski.

mat. teatru

Poznaliśmy w TW ośmioro debiutujących artystów, którzy wybrali gatunek sztuki niełatwy, więc zupełnie normalne, że jednym poszło lepiej a innym - gorzej. Część stand-upów była bardzo zabawna, a pozostałe mniej, były też – no cóż - niezabawne. Niecenzuralne słowa, bez których obyć się tu niepodobna, zabrzmiały w ustach części aktorów fałszywie, a u innych - niczym pełnokrwiste mięso. Nad dykcją i stresem u jednych można byłoby popracować, podczas gdy inni nie mieli z tym problemu. Były występy ździebko za długie, były takie, które zostawiły niedosyt i były również takie „w sam raz”.

Przepraszam za mizerię tych obserwacji, ale jak sądzę – w tym wypadku nie ma potrzeby jakiejś głębszej analizy obejrzanego dzieła, bo spędziłem w TW po prostu bardzo sympatyczny (ostatni przed lockdownem) wieczór. Tylko tyle i aż tyle.

Tytuł oryginalny

Zamknięci w sobie. Stand up

Źródło:

www.rafalturow.ski
Link do źródła