30.12.2016 Wersja do druku

Zamiast Teatru Polskiego - Teatr Dobrej Zmiany. Marszałek pomaga w przejęciu?

Jeśli nikt nie przerwie hucpy w Teatrze Polskim, wkrótce zmieni on nazwę na Teatr Dobrej Zmiany - pisze Magda Piekarska w Gazecie Wyborczej - Wrocław.

Marszałek nie powinien dłużej zwlekać z podjęciem jednoznacznej decyzji w sprawie Teatru Polskiego, tym bardziej że nawet po dyscyplinującej rozmowie na zarządzie województwa Cezary Morawski dał jasno do zrozumienia, że warunki kompromisu traktuje zaledwie jako sugestie ewentualnych zmian. Czyli - będzie je realizował albo nie. Jeśli nie zostanie odwołany, grozi nam coś znacznie niebezpieczniejszego od upadającej rangi jednej z najważniejszych scen w kraju. Otóż będziemy mieli we Wrocławiu pierwszy przyczółek "dobrej zmiany" w kulturze i pierwszy w kraju przykład wrogiego politycznego przejęcia dużej i znaczącej instytucji przez prawicę. Można działania dyrektora - zwolnienia aktorów, zdejmowanie sztuk z afisza - oceniać jako histeryczne ruchy, działanie w afekcie obliczone wyłącznie na zemstę na niepokornych buntownikach. Ale można też spojrzeć na nie w szerszym kontekście, w którym jedną z ról w tej układance odgrywa przecież min

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Zamiast Teatru Polskiego - Teatr Dobrej Zmiany. Marszałek pomaga w przejęciu?

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Wrocław online

Autor:

Magda Piekarska

Data:

30.12.2016

Tematy w toku