09.02.2005 Wersja do druku

Zakochani w "Kotach"

- Niezależnie od szerokości geograficznej "Koty" są rozumiane, wyzwalają emocje, wzruszają - mówią realizatorzy dokumentu o powstawaniu musicalu "Koty" w warszawskiej Romie Artur Pietras i Katarzyna Obara.

Od czasu premiery w 1981 aż do zdjęcia z afisza w swoje 21. urodziny musical zagrano w New London Theatre niemal 9 tys. razy. Na całym świecie "Koty" zobaczyło ponad 50 milionów ludzi w 26 krajach... Co zdecydowało o fenomenie "Cats"? Katarzyna Obara i Artur Pietras postanowili bliżej zbadać to zjawisko. Agnieszka Jabłońska: Co znaczy tytuł dokumentu - "Ujarzmić koty"? Katarzyna Obara: Jeżeli ogląda się ten dokument uważnie, to można dopatrzyć się w nim dwóch historii. Jedna opowiada o tym, jak doszło do polskiej premiery najsłynniejszego musicalu świata. Druga to historia człowieka, Wojciecha Kępczyńskiego, który 20 lat temu pojechał do Londynu i wyszedł ze spektaklu oniemiały. To opowieść o drodze od czasu, kiedy był studentem, do chwili obecnej, kiedy jest dyrektorem w Teatrze Muzycznym Roma. Historia o tym, jak urzeczywistniało się marzenie o wystawieniu "Kotów" w Polsce. Wojciech Kępczyński zyskał prawo do własnej koncepcji przed

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Zakochani w "Kotach"

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Łódzki nr 30 - Tele Magazyn/5-6.02

Autor:

Agnieszka Jabłońska

Data:

09.02.2005

Realizacje repertuarowe