Logo
25.01.2010 Wersja do druku

Zakład fryzjerski starego Firsa

"Utopia będzie zaraz" w reż. Michała Zadary w Starym Teatrze w Krakowie. Pisze Paweł Głowacki w Dzienniku Polskim.

Jan Peszek jako... kto właściwie? Były stróż nocny kurzej fermy pod Łomżą? Emerytowany kominiarz ze Skierniewic? Lokaj? Stary lokaj? Ongiś wirtuoz, ba, czarodziej służenia, lokaj wybitny, wręcz król lokajów, który za przyczyną gwałtownej wymiany generacji zszedł oto na psy? A niby czemuż by to nie miał być właśnie on - lokaj upadły - skoro przez bez mała trzy godziny seansu Michała Zadary "Utopia będzie zaraz" Jan Peszek jest postacią dogłębnie mętną i dla wzmożenia mętności okutaną kitlem koloru późnego kompostu? Miejsce akcji? Polski zakład fryzjerski najniższej kategorii. Epoka? Lata 80. Akcja? Brak akcji. Co w zamian? Trwanie drepczącej w kółko po scenie, gruntownie nieskładnej akademii w formie wiązanki słowno-muzycznej, akademii ku czci goryczy pokolenia, które w latach 80. dojrzewając, odcięte było od poważnego buntu, gdyż "Solidarność" już wcześniej na amen załatwiła sprawę poważnego buntu. Po prostu - ich bocian

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Zakład fryzjerski starego Firsa

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski nr 20 online

Autor:

Paweł Głowacki

Data:

25.01.2010

Realizacje repertuarowe