16.04.2008 Wersja do druku

Zadara historie wesołe a ogromnie przez to smutne

Nurt Zadara.pl podczas XXVIII Warszawskich Spotkań Teatralnych. Pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.

Wznowione po przerwie Warszawskie Spotkania Teatralne poprzedził przegląd spektakli Michała Zadary, Zadara.pl. W ten sposób jeden z tych młodych reżyserów, którzy budzą największe kontrowersje, został przedstawiony stolicy. Wprawdzie wcześniej zobaczyliśmy jego "Chłopców z Placu Broni" w Teatrze Małym, ale dopiero ten przegląd ukazał odmienność drogi, którą obrał, poszukując swojego sposobu na opowiadanie o świecie. Dopiero teraz zirytował i zaciekawił. Nietypowe są nie tylko środki, które Zadara stosuje, i jego podejście do klasyki, ale i ścieżka dojścia do polskiego teatru. Być może to jej właśnie zawdzięcza reżyser wyostrzone spojrzenie i brak szacunku dla uświęconej tradycji. Zanim bowiem ukończył studia reżyserskie w Polsce, przez wiele lat mieszkał i kształcił się w Austrii i Stanach Zjednoczonych, tam zdobywając podstawy uprawiania zawodu reżysera. To sprawiło, że nie podążał utartymi śladami rozmaitych awangard polskich,

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Zadara historie wesołe a ogromnie przez to smutne

Źródło:

Materiał nadesłany

Przegląd nr 16/20.04

Autor:

Tomasz Miłkowski

Data:

16.04.2008