30.12.2011 Wersja do druku

Zabójcza moc błękitu

Spektakl opowiadający o najsłynniejszej polskiej noblistce Marii Skłodowskiej-Curie przypomina złożone równanie z wieloma niewiadomymi - o "Blanche i Marie" w reż. Cezarego Ibera w Teatrze Polskim we Wrocławiu pisze Anna Diduch z Nowej Siły Krytycznej.

Weź dwie kobiety i dwóch mężczyzn, dodaj psychoanalizę oraz wątek tożsamości kulturowej. Dopraw szczyptą panoramy społecznej z początku XX wieku. Dokładnie wymieszaj i wstrząśnij. Podgrzej przy pomocy niespełnionej miłości. Z takiego oto przepisu Cezary Iber skomponował przedstawienie "Blanche i Marie" w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Spektakl opowiadający o najsłynniejszej polskiej noblistce Marii Skłodowskiej-Curie przypomina złożone równanie z wieloma niewiadomymi. Punktem wyjścia dla scenariusza jest historia życia Curie, jej asystentki Blanche Wittman oraz dr. Jean-Martina Charcota, której formę literacką nadał Per Olov Enquist w książce "Opowieść o Blanche i Marii". Szwedzki pisarz skupił się przede wszystkim na nakreśleniu dramatycznych relacji łączących tę trójkę. A one wcale nie są banalne. W 1911 roku Maria Skłodowska jako pierwsza w historii osoba odbierała drugą z rzędu nagrodę Nobla. Francuska prasa całkowicie przemilcza

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Anna Diduch

Data:

30.12.2011

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe