Logo
6.06.2012 Wersja do druku

Zabiłem moja matkę

"Matka Gyubala Wahazara" w reż. Justyny Kowalskiej w Teatrze Łaźnia Nowa w Krakowie. Pisze Aleksandra Sowa w serwisie Teatr dla Was.

W teatrze dramatycznym już sama interpretacja tekstu, mimo że będąca przecież zawsze w jakimś stopniu koniecznością, jest czymś niebezpiecznym. Co dopiero wszelkie pomysły na spektakle "inspirowane", "według" czy hybrydy oparte na kilku tekstach! Różnego rodzaju patchworkowe kompozycje są teraz w modzie, ale pociągająca perspektywa wydobycia z istniejących już artystycznych bytów czegoś nowego, niestety za często rodzi porażki i rażącą, sceniczną amatorszczyznę. Może właśnie dlatego na spektakl Justyny Kowalskiej wybrałam się z przekonaniem, że pewnie niewiele dobrego z tego zszycia tekstów Witkacego mogło wyniknąć. Miło było jednak dowiedzieć się, że byłam w błędzie. "Matka Gyubala Wahazara" jest bowiem składanką jak najbardziej udaną - od tego, co dzieje się na scenie na płaszczyźnie estetycznej, aż po uwypuklone sensy i jasne przekazy, które poprzez autorską konfigurację i wybór scen, są czytelne dla widza - i to bez żmudn

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Zabiłem moja matkę

Źródło:

Materiał nadesłany

Teatr dla Was

Autor:

Aleksandra Sowa

Data:

06.06.2012

Realizacje repertuarowe