16.05.2019 Wersja do druku

Za pięć Apokalipsa

"Jak ocalić świat na małej scenie?" Pawła Łysaka i Pawła Sztarbowskiego na podstawie słowa mówionego Anny Ilczuk, Mamadu Góo Bâ, Artema Manuilova i Pawła Łysaka w reż. Pawła Łysaka w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Pisze Sandra Szwarc, członkini Komisji Artystycznej 25.Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.

Śmieci walają się od kulisy do kulisy, od proscenium do horyzontu. A w środku tego wszystkiego tapczan, komputer i sterty bibelotów. Scenografia kameralnego przedstawienia Pawła Łysaka nie przenosi widowni w "magiczny świat teatru", ani nawet nie zachęca do przeniesienia się wspólnie z aktorami w rzeczywistość sceniczną, którą przed nami budują. Przeciwnie. Wszystko wygląda, jakby ulegało powolnemu rozkładowi pomiędzy kolejnymi przedstawieniami. Wygląda jakby... znajomo. I ta historia, którą nam Paweł Łysak ustami swoich aktorów opowiada też brzmi jakoś tak, jakbyśmy kiedyś już ją słyszeli. Jakbyśmy słyszeli ją wielokrotnie, w innych wersjach - może nie ze sceny, ale gdzieś, kiedyś na pewno. "Ta historia" to zresztą nie do końca dobrze powiedziane. Raczej "te historie". I nie dlatego się poprawiam, że w spektaklu raczy się nas kilkoma odrębnymi opowieściami ale dlatego, że w tym właśnie ich specyfika. W powtarzalności. W zwielokrotnien

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Za pięć Apokalipsa

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Sandra Szwarc

Data:

16.05.2019

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe