09.08.2008 Wersja do druku

Z Szekspirem dzień czwarty

Pod znakiem "Hamleta" zapisuje się czwarty dzień Festiwalu Szekspirowskiego i to "Hamleta" ustawionego na antypodach stylistyki, estetyki, sztuki, a nawet wyrazu i odbioru. To dzięki konfrontacji Teatru Replika z Madrytu i Teatru Odeon z Bukaresztu - pisze Anna Bielecka-Mateja z Nowej Siły Krytycznej.

O czym jest "Hamlet"? O wszystkim. Szymborska mówiła, że wszystko to słowo bezczelne i nadęte pychą, bo udaje, że niczego nie pomija, a w gruncie rzeczy jest tylko strzępkiem zawieruchy. Może to wychodzi tylko geniuszom i zdarza się raz na tysiąc lat, ale "Hamlet" Szekspira jest o wszystkim. Młody książę wplątany w wir dworskich porachunków - proszę bardzo; zmagania uczciwego młodzieńca z cynicznym królem - a jakże; próby nieobliczalnego księcia, by stworzyć nowy państwowy ład - tak; opowieść o bezsilności, braku woli i zmaganiach jednostki z tajemnymi siłami nacierającymi z każdej strony- z pewnością; portret obłąkańczej istoty pełnej jednak sił umysłowych i fizycznych - czemu nie. "Hamlet" jest o wszystkim. Reszta jest milczeniem. Ale wszystkiego na szczęście na da się pokazać na scenie. Trzeba mieć ten słynny i skądinąd uciążliwy klucz interpretacyjny. Zgubił go gdzieś na pewno Jarosław Bielski, reżyser hiszpańskiego "Hamleta"

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Anna Bielecka-Mateja

Data:

09.08.2008

Tematy w toku

Festiwale