Logo
24.08.2010 Wersja do druku

Z rejsowych notatek malkontenta

Rejsy Odrzańskie to najmłodsze dziecko Roberto Skolmowskiego. Szef Wrocławskiego Teatru Lalek wpadł na doskonały pomysł - postanowił wykorzystać potencjał rzeki, fundując mieszkańcom miasta inteligentną rozrywkę połączoną z nienachalną lekcją historii. Sponsorzy i włodarze Wrocławia sypnęli pieniędzmi, z projektu Skolmowskiego czyniąc oręż w walce o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Pomysł kupili też mieszkańcy. I wszystko byłoby świetnie, gdyby nie pośpiech - pisze Justyna Kościelna w Polsce Gazecie Wrocławskiej.

Relację sobotniego wieczoru rozpocznę po polsku, czyli od marudzącego westchnięcia: "a miało być tak pięknie". Pakiet wrażeń gwarantowanych, nabyty wraz z biletem za trzy dychy, obejmował: nocny rejs statkiem po Odrze, dawkę solidnej wiedzy o Wrocławiu, zachwyt nad pływającymi po rzece fortepianami i efekty specjalne w postaci oświetlanych "w sposób, jakiego jeszcze nie było" zabytków Wrocławia. I co? Zagwarantowany to miałam, ale tłok. I sąsiedztwo niezbyt uprzejmej współpasażerki, która milimetr po milimetrze, tzw. techniką pośladkową, zagarniała mój kawałeczek pokładu, aż w końcu sprawiła, że nie mogłam ruszyć się w żadną stronę. W efekcie ze statku o nazwie (o ironio!) Victoria wysiadłam w poczuciu klęski. Ale po kolei. Rejsy Odrzańskie to najmłodsze dziecko Roberto Skolmowskiego. Szef Wrocławskiego Teatru Lalek wpadł na doskonały pomysł - postanowił wykorzystać potencjał rzeki, fundując mieszkańcom miasta inteligentną roz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Z rejsowych notatek malkontenta

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Gazeta Wrocławska nr 196

Autor:

Justyna Kościelna

Data:

24.08.2010