28.05.2018 Wersja do druku

Z Moniuszką na wojnę, Dni bardzo teatralne

Po XXXIII Dniach Sztuki Współczesnej w Bialymstoku pisze Jerzy Doroszkiewicz w Kurierze Porannym.

Pieśni Stanisława Moniuszki zachęcały do boju, osoby głuche krzyczały do widzów językiem motyli, a Wojciech Pszoniak, jak prawdziwy belfer, zagrał wzorowy monodram. To tylko kilka ze spektakli, które znalazły się w programie 33. Dni Sztuki Współczesnej. Dni zdecydowanie poświęconych różnym odmianom teatru. Założę się, że przynajmniej kilka osób po raz pierwszy zdecydowało się wyruszyć do Uniwersyteckiego Centrum Kultury, żeby zobaczyć przedstawienie "Cezary idzie na wojnę" [na zdjęciu]. Świetna groteska Komuny //Warszawa udowodniła, że tracące myszką pieśni ze śpiewnika domowego Stanisława Moniuszki podane w odpowiednim kontekście mogą stać się zachętą do przywdziania munduru i chwycenia za broń. Zaśpiewane na głosy, nawet podczas robienia gwiazdy, z akompaniamentem granym na prawdziwym pianinie zachwycały przewrotnością. Aktorzy - umiejętnościami i... kondycją. Znakomitą kondycję miał też Wojciech Pszoniak. Jego mistrzowski

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Z Moniuszką na wojnę, Dni bardzo teatralne

Źródło:

Materiał nadesłany

Kurier Poranny nr 103

Autor:

Jerzy Doroszkiewicz

Data:

28.05.2018

Festiwale