21.03.2013 Wersja do druku

Z miłości do tańca

To spektakl znacznie ciekawszy niż wszystkie opery i operetki, które miałam okazję oglądać w tym miejscu - o "Fascynacjach" w Operze Nova w Bydgoszczy pisze Agnieszka Serlikowska z Nowej Siły Krytycznej.

Kłopoty finansowe Opery Nova w Bydgoszczy sprawiły, że nie starczyło środków, by ten sezon zainaugurować operą. Placówka jednak nie złożyła broni i zaproponowała widzom wieczór pod znakiem współczesnego baletu. Premiera spektaklu "Fascynacje" odbyła się w sobotę 9 marca. Na widowisko złożyło się pięć tanecznych etiud: "Auf Suche", "Lacrimae", "Something I had in Mind", "Brake the Eyes" i "1st Flash". Pierwsze trzy przygotował włoski choreograf Mauro de Candia, dwie kolejne są autorstwa fińskiego twórcy Jormy Elo. W teorii trudno znaleźć powiązanie między poszczególnymi etiudami. Dzieli je estetyka - są odsłony bardziej sensualne ("Auf Sucre"), komiczne ("Something I had in Mind"), futurystyczne ("Brake the Eyes"). Równie trudno odnaleźć dla choreografii łącznik muzyczny. Podczas wieczoru widzowie mogą posłuchać utworów Bacha i Mozarta, ale także Sibeliusa, Paganiniego i... głosu Edith Piaf wykonującej "Non Je ne regrette rien". W prak

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Agnieszka Serlikowska

Data:

21.03.2013

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe