23.11.2004 Wersja do druku

Z dystansem do Mleczki?

"Opera mleczana" w reż. Mikołaja Grabowskiego w Starym Teatrze w Krakowie, na Rzeszowskich Spotkaniach Teatralnych. Pisze Anna Fara w Super Nowościach.

Podczas pierwszego przedstawienia "Opery mleczanej" w Teatrze im. W. Siemaszkowej towarzyska śmietanka Rzeszowa nie kwapiła się do wspólnej zabawy z aktorami krakowskiego Starego Teatru. Łamiąca konwenanse sztuka zasiała na widowni ziarnko niepokoju... Aktorzy nakłaniali widzów do śpiewania, starali się nauczyć ich paru krótkich, wpadających w ucho fraz, niestety, z mizernym skutkiem. Kiedy ze sceny posypały się pierwsze żarty w stylu Mleczki, a więc dowcipy dwuznaczne, obnażające naszą pruderię, widzowie śmiali się jakby półgębkiem. Najgorzej było z piosenką. Aktorzy z trudem nauczyli publiczność krótkiego refrenu, a niekonwencjonalna jest forma przedstawienia, czyli operowe śpiewanie tekstów, które wypowiadają rysunkowe postaci i które w oryginale możemy przeczytać w tzw. dymkach kiedy już nauczyli, nie mogli przełamać jej, skąd inąd naturalnego, oporu do czynnego udziału w spektaklu. Zabawa mogła być jeszcze bardziej przednia, niż b

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Z dystansem do Mleczki?

Źródło:

Materiał nadesłany

Super Nowości nr 227/22.11.04

Data:

23.11.2004

Realizacje repertuarowe
Festiwale