Logo
25.09.2006 Wersja do druku

Yes Bar

"No Bar" w reż. Jakuba Roszkowskiego w PWST w Krakowie. Pisze Paweł Głowacki w Dzienniku Polskim.

Znacie mordęgę pustego czekania? Pamiętacie z waszego życia wziętą potworność oddychania tym chyba infernalnym gatunkiem mętnego kitu, nędzę iście krowiego przeżuwania wieczności pustą głową swą, kiedy to sekunda jest jak minuta, minuta jak wieczność - a tu nie dość, że człowiek krzyżówki zapomniał kupić, to na dokładkę nie ma cienia szansy na wyszynk? Pamiętacie, w jak maniakalną pedanterię się wtedy popada, z jak chorą pilnością uwzniośla się najżałośniejsze lichoty, choćby zapałkę albo krzesło? W piątek najpierw czekałem, aż zaczną wpuszczać. Pięć minut, dziesięć, kwadrans... Gdy zaczęli, wszedłem, odnalazłem na widowni krzesło dla mnie przeznaczone i zająwszy je, rozpocząłem czekanie drugie - czekanie na przybycie druha mego. Nie zawiódł. Wkroczył, odnalazł na widowni krzesło przeznaczone dla niego (okazało się być ono krzesłem stojącym obok, po mojej prawej) i zająwszy je, westchnął z ulgą, co było zn

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Yes Bar

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski nr 224

Autor:

Paweł Głowacki

Data:

25.09.2006

Realizacje repertuarowe