22.08.2005 Wersja do druku

Wyzwoleni tańcem

- Najważniejszym celem warsztatów jest uświadamianie, że taniec to nie tylko przyjemność dla oczu. To sztuka, która pomaga żyć - mówi EWA WYCICHOWSKA, dyrektor Polskiego Teatru Tańca i XII Międzynarodowych Warsztatów Tańca Współczesnego w Poznaniu.

Z Ewą Wycichowską [na zdjęciu], o pasji w zawodzie i o zawodzie w pasji, rozmawia Karolina Matysik: Czym jest taniec w życiu człowieka? - Przede wszystkim terapią na życie, na współczesny brutalny świat. Poprzez ekspresję i kreatywność człowiek wyzwala swoje emocje. Zyskuje świadomość ciała, rozbudza nawyk dbania o siebie, co prowadzi do akceptacji swojej osoby. W tańcu kryje się duchowy aspekt człowieka. Czy właśnie przekazanie tej prawdy jest celem warsztatów? - Po pierwsze chcemy przekazać, że taniec to jedna z najpiękniejszych sztuk. Seminaria natomiast spełniają drugą edukacyjną, ideę spotkań. Jednak najważniejszym celem jest uświadamianie, że taniec to nie tylko przyjemność dla oczu. To sztuka, która pomaga żyć. Polacy to roztańczony naród? - Wydawałoby się, że ze względu na swój temperament, są raczej niechętni tej dziedzinie sztuki. Daleko nam do narodów afrykańskich czy południowych, ale jesteśmy ludźmi pełnymi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wyzwoleni tańcem

Źródło:

Materiał nadesłany

Głos Wielkopolski nr 193/20-21.08.

Data:

22.08.2005