O VII Festiwalu Dialogu Czterch Kultur w Łodzi pisze Michał Lenarciński w Polsce Dzienniku Łódzkim.
Festiwal Dialogu Czterech Kultur w Łodzi przeszedł już do historii. A wraz z nim teatrologiczne sesje, prelekcje, wykłady, retrospektywy, projekcje filmowe i wideo, jam sessions, nawet jeden plenerowy koncert. Do Łodzi najwięcej gości przyjechało z Krakowa, ale gościliśmy też teatry z niemieckiego obszaru językowego i grupę performerów z Izraela. Ostatnie dwa dni poświęcone były w dużej części twórczości mało znanego w Polsce niemieckiego dramaturga Heinera Muellera (cykle wykładów i projekcji wideo oraz prezentacje jego "HamletaMaszyny" w wersji cyfrowej i na żywo). Teatr jednak to przede wszystkim żywy plan. Nawet najdoskonalszy zapis magnetyczny czy cyfrowy musi ustąpić pierwszeństwa kontaktowi tu i teraz. Organizatorzy festiwalu zapewnili ten kontakt, sprowadzając troje aktorów z Deutsches Theater w Berlinie, w których wykonaniu obejrzeliśmy "HamletaMaszynę" w reżyserii Dimitra Gotscheffa. Odbiór spektaklu granego w obcym języku nie jest