25.10.2019 Wersja do druku

Wysłać Kafkę... na Księżyc

- Moja przyjaciółka powiedziała mi kiedyś, że ma nadzieję, że kiedy wszystkie manuskrypty Kafki zostaną zdigitalizowane, zostaną wysłane na Księżyc - opowiadał podczas środowego spotkania w Teatrze Nowym w Poznaniu Benjamin Balint. - Księżyc jako obszar, który nie należy do żadnego kraju. Symbol międzynarodowości - tłumaczył. O burzliwych losach rękopisów Franza Kafki, jego wpływie na literaturę izraelską i przywłaszczaniu literatury przez państwo opowiadał autor "Ostatniego procesu Kafki" w ramach kolejnej edycji "Czytnika".

Spotkanie otworzyli aktorzy Teatru Nowego - Małgorzata Łodej-Stachowiak oraz Mariusz Zaniewski, czytając fragmenty "Ostatniego procesu Kafki" i pozwalając uczestnikom spotkania zaznajomić się z istotą sporu, jaki wiodła przez lata Eva Hoffe z państwem Izrael o prawo do manuskryptów Franza Kafki. - Proces, który trwał 8 lat w Izraelu, stanowił element teatru i interpretacji Kafki, ponieważ określenie tego, czyim pisarzem jest Kafka, zadecyduje o tym, gdzie będą znajdować się jego dzieła. Była to również ilustracja tego, co dzieje się, gdy literatura ściera się z nacjonalizmem lub interesami narodowymi - po czytaniu zabrał głos Benjamin Balint. Aby wyjaśnić czytelnikowi czego kulminacja nastąpiła w Sądzie Najwyższym Izraela przed trzema laty, publicysta cofnął się do roku 1924, roku śmierci Kafki, i krok po kroku prześledził losy publikowanych przez Maxa Broda pamiątek literackich po pisarzu. - Brod mierzył się z olbrzymim etycznym dylematem

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wysłać Kafkę... na Księżyc

Źródło:

Materiał nadesłany

kultura.poznan.pl/24.10

Autor:

Jacek Adamiec

Data:

25.10.2019