28.11.2019 Wersja do druku

"Wyglądasz jak naładowana armata, krowo". Co się działo w warszawskiej szkole baletowej?

Nauczycielka sprawdzała, co uczennice mają w torbach. Za baton - wyśmiewała, za wysokokaloryczne śniadanie - sugerowała owijanie ciała folią spożywczą - pisze Zuzanna Bukłaha w Gazecie Wyborczej - Warszawa.

Poniedziałek, 11 czerwca 2018 r. 16-letnia uczennica warszawskiej Szkoły Baletowej im. Romana Turczynowicza popełnia samobójstwo. Sprawę dla "Wyborczej" opisuje Katarzyna Włodkowska. Opisała kontrowersyjne metody nauczania, o których opowiedzieli jej obecni i byli uczniowie. Kilka dni po samobójczej śmierci nastolatki do szkoły wkraczają pracownicy rzecznika praw dziecka. Przeprowadzają ankietę, rozmawiają z nauczycielami, psychologiem, dietetykiem. Na ich podstawie powstaje raport - "Informacja o wynikach badania stanu przestrzegania praw dziecka". Nikt o nim nie wiedział do czasu aż jego fragmenty zdecydowała się przeczytać na YouTube Natalia Maria Wojciechowska, prima balerina, była uczennica warszawskiej szkoły, inicjatorka akcji "Stop przemocy w szkołach baletowych". "Do niczego się nie nadajesz" - Wiele osób mówiło, że zarówno zjawiska przemocy fizycznej, jak i psychicznej w tej szkole nie ma. Albo że czasy się zmieniły i tak już na pewno n

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

"Wyglądasz jak naładowana armata, krowo". Co się działo w warszawskiej szkole baletowej?

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza Warszawaonline

Autor:

Zuzanna Bukłaha

Data:

28.11.2019

Wątki tematyczne