"After party" Grupy Pokusa w Białymstoku, autorski projekt Anny Żebrowskiej i Joanny Zubryckiej. Pisze ak w Kurierze Porannym.
Przedstawienie grupy Pokusa przyciągnęło wielu widzów. Mimo problemów technicznych "After party" miało bardzo dobry odbiór publiczności. Spektakl o uczuciach i zaprzepaszczonych szansach w niecodziennej przestrzeni byłych magazynów wojskowych. Data premiery spektaklu grupy teatralno-tanecznej Pokusa zbiegła się z Międzynarodowym Dniem Teatru. W sobotę na Węglowej pojawiła się spora grupa białostoczan. Spektakl "After Party - wszystko się wydarzyło a jednak czegoś mi brak" miał być otwarciem kolejnego sezonu działań kulturalnych w dawnych magazynach wojskowych. To autorski projekt Anny Żebrowskiej, szefowej Teatru Narwal i Joanny Zubryckiej, absolwentki krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Przedstawienie idealnie wpasowało się w surową, minimalistyczną przestrzeń miejsca. I mimo niskiej temperatury i późnej pory na premierę przyszło wielu widzów. "After party" nie jest rzeczą łatwą sztuką. Głównym tematem przedstawienia