"Najzwyklejszy cud" w reż. Wojciecha Kobrzyńskiego w Teatrze Arlekin w Łodzi. Pisze jed w Expressie Ilustrowanym.
Dlaczego przypominający zegarmistrza czarodziej zamienił małego niedźwiadka w chłopca, nie wiemy. Wiemy jednak, że ten marzy o powrocie do swej pierwotnej postaci, bo bycie od siedmiu lat człowiekiem już go zmęczyło. Niedźwiadek ma na to szansę. Niestety, po raz kolejny pada ofiarą okrutnego żartu czarodzieja. Akcja "Najzwyklejszego cudu", nowego spektaklu Teatru Arlekin, rozgrywa się w atmosferze dziewiętnastowiecznego romansu rosyjskiego. Reżyser Wojciech Kobrzyński zrealizował piękną baśń Eugeniusza Szwarca, w pełni oddając atmosferę literackiego pierwowzoru. Powstało widowisko, które, choć adresowane do starszych dzieci, okazuje się przede wszystkim przypowieścią dla dorosłych (bo to do nich pisarz kierował swoje baśnie). Tematem jest miłość, która częściej niż szczęście i radość przynosi ból oraz cierpienie. Z niespełnionej miłości można nawet umrzeć lub w ostateczności poślubić kogoś okropnego, kto się nawinie akurat pod