Logo
29.06.1969 Wersja do druku

Wszyscy jego synowie

Artur Miller ma szczęście do polskiego teatru. "Śmierć komiwojażera" stała się bestsellerem kilku sezonów, podobnie jak "Widok z mostu", a jego współczesna wersja "Świętej Joanny", "Czarownice z Salem" urosły do symbolu heroicznego nonkonformizmu. W żadnej ze sztuk współczesnych, opisujących świat gnębiony przez demony nietolerancji, nie powiedziano "nie" tak konsekwentnie. W żadnej nie wybrano się na śmierć z taką godnością i pogodą ducha. Tak tedy Miller, znany również z "Incydentu w Vichy", autobiograficznego "Po upadku" i granej aktualnie "Ceny", jest dla nas przede wszystkim wielkim, a przez to i nieco abstrakcyjnym moralistą o tragicznych dzięki "Czarownicom" tonach swego dramatu - gdy w rzeczywistości jest to pisarz moralnego i psychologicznego rozrachunku. Rozrachunku przede wszystkim z własnym społeczeństwem, analizowanym od strony jego słabości i winy. Wnikliwym rejestratorem powszedniości i upadku człowieka wplątanego w skażony pieni�

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wszyscy jego synowie

Źródło:

Materiał nadesłany

Życie Literackie nr 26

Autor:

Jan Paweł Gawlik

Data:

29.06.1969

Realizacje repertuarowe