24.04.2019 Wersja do druku

Wstydliwe przyjemności

"Być jak Beata" Piotra Domalewskiego i Żelisława Żelisławskiego w reż. Magdy Miklasz w Teatrze Współczesnym w Szczecinie. Pisze Zuzanna Berendt, członkini Komisji Artystycznej 25.Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.

W jednej ze scen szczecińskiego spektaklu Magdy Miklasz bohaterka grana przez Marię Dąbrowską opowiada o tym, jak całkiem dobrze zapowiadającą się randkę popsuł chłopak, który, dowiedziawszy się o uwielbieniu bohaterki dla zespołu Bajm, stwierdził że piosenek Beaty Kozidrak może słuchać tylko ironicznie. Zastanawiając się nad fenomenem wokalistki - muzycznym, społecznym i medialnym - nie sposób zlekceważyć ironicznego odbierania jej twórczości przez część publiczności. Jednak zatrzymanie się na tym poziomie uniemożliwia dotarcie do szerokiej strefy praktyk fanowskich, opartych nie na dystansie, ale emocjonalnym zaangażowaniu, tylko czasami idącym w parze z zażenowaniem. W "Być jak Beata" kluczowy jest koncept Piotra Domalewskiego, pomysłodawcy i autora scenariusza, by struktura spektaklu opierała się na formule castingu. Postaci odgrywane przez czworo aktorów Teatru Współczesnego stają do rywalizacji o główną rolę w filmie o Beacie Kozid

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Materiał własny

Autor:

Zuzanna Berendt

Data:

24.04.2019

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe