Logo
31.01.2005 Wersja do druku

Wspólne ucho

Jeśli chodzi o muzykę, Europa już od dawna jest ­zjednoczona. W niebanalny sposób udowadnia to Warszawska Opera Kameralna prezentując utwory wszystkich 25 krajów - od Cypru po Finlandię.

Nad skompletowaniem i logistyką projektu, nazwanego "Odą do Europy", a prezentowanego od maja 2004 do maja 2005, pracowali dyrektor Stefan Sutkowski, jego zastępca Edward Pałłasz i pełnomocnik do spraw sezonu Krzysztof Kur. Przez dwa lata wykonywali robotę iście detektywistyczną. Najpierw wybierali program, co było proste w przypadku Austrii czy Włoch, ale o wiele bardziej skomplikowane jeśli chodzi o Cypr, Maltę albo Luksemburg. Potem trzeba było zdobyć nuty, co nieraz okazywało się zadaniem karkołomnym. Dopiero po tych zadaniach następowały te oczywiste, stosunkowo łatwiejsze: pozyskiwanie wykonawców oraz autorów pięknie wydanej księgi programowej. Po egzemplarzu takiej księgi otrzymali wszyscy posłowie Parlamentu Europejskiego i Rady Europy. Główna teza twórców sezonu głosi, że Europa, przynajmniej jeśli chodzi o muzykę, była już od dawna zjednoczona; że muzyka wędrowała z ziemi włoskiej do polskiej, ze szwedzkiej do angielskiej, z Francji

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wspólne ucho

Źródło:

Materiał nadesłany

Polityka nr 4/29.01

Autor:

Dorota Szawrcman

Data:

31.01.2005