17.07.2007 Wersja do druku

Wspierajmy projekty, a nie instytucje

Bardzo bym chciała, żeby w przyszłości lansowane, doceniane były przede wszystkim projekty, a nie instytucje. Takie rozwiązanie wydaje mi się bardziej motywujące dla artystów. Sprawdziło się też w wielu krajach i wcale - czego niektórzy mogą się obawiać - nie prowadzi do obniżenia jakości kultury - mówi radna Krakowa Małgorzata Jantos.

Ryszard Kozik: Była Pani inicjatorką powołania zespołu radnych, który ma ocenić działalność krakowskich instytucji kulturalnych... Małgorzata Jantos: Doszłam do wniosku - po licznych publikacjach, prasowych, także waszych, oraz rozmowach z osobami zajmującymi się organizacją kultury - że trzeba koniecznie przyjrzeć się temu, jak funkcjonują miejskie instytucje kulturalne. Powstaje bowiem wiele fundacji, stowarzyszeń, które następnie próbują się przedostać pod opiekę miasta. A kiedy już otrzymują stałą dotację, nagle ich potencjał twórczy słabnie... Wystąpiliśmy do skarbnika miasta o dane za ostatnie trzy lata i będziemy się starali ocenić, jak wspomniane instytucje działają. Porównanie teatru dramatycznego z grającym lekki repertuar domem kultury albo Łaźnią Nową, mającą być czymś pośrednim pomiędzy teatrem a nowoczesnym domem kultury, będzie trudne. - Zdajemy sobie z tego sprawę, dlatego do współpracy zaprosiliśm

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wspierajmy projekty, a nie instytucje

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Kraków nr 165

Autor:

Ryszard Kozik

Data:

17.07.2007

Wątki tematyczne