01.05.1952 Wersja do druku

Wrocławskie zwycięstwo Człowieka z karabinem

W dziewiątym obrazie tego widowiska słyszymy min. taki fragment rozmowy marynarza Dymowa z Na­dią: Dymow - "Przecież tu są tysiące takich Szadrinów... Nadia - Nie, Sza­drin jest tylko jeden"... Jak­że wiele te dwa zdania mówią o istocie sztuki Pogodina. Pozornie ze sobą sprze­czne, obydwa mówią praw­dę. Ta piękna, monumental­na sztuka bowiem wprowa­dzając na scenę najważniej­sze w historii świata wyda­rzenia polityczne, ukazuje zjawiska dla Rewolucji Pa­ździernikowej typowe i po­wszechne a jednocześnie wy­raźnie zindywidualizowane w jednostkowym obrazie głęboko osobistych przeżyć konkretnego, tego a nie in­nego człowieka. Jednego z wielu, prostego, bliskiego ka­żdemu z nas "człowieka z karabinem". I dlatego od czasu wrocławskich przed­stawień sztuki Pogodina ka­żdy z nas myśląc o rewolu­cyjnych przemianach, jakich dokonał Wielki Październik nie tylko w społeczno-ekonomicznym obrazie świata, ale i w świadomości po­szczególnych l

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wrocławskie zwycięstwo Człowieka z karabinem

Źródło:

Materiał nadesłany

Sprawy i Ludzie nr 67

Autor:

Tadeusz Lutogniewski

Data:

01.05.1952

Realizacje repertuarowe