11.12.2012 Wersja do druku

Wrocław. Urząd: dyr. Mieszkowski szasta pieniędzmi, ale dostanie drugą szansę

Niegospodarność, za wysokie wydatki na honoraria, pieniądze płacone mimo wątpliwości, czy zamówione dzieło zostało dostarczone, brak dbałości o interesy teatru w kontraktach z artystami... Tak Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego zrecenzował finansową stronę ubiegłorocznej premiery Teatru Polskiego.

Chodzi o sztukę "Poczekalnia 0" w reżyserii Krystiana Lupy. Dyrektor sceny Krzysztof Mieszkowski ma miesiąc na ustosunkowanie się do zarzutów. W poniedziałek nie chciał ich komentować - najpierw odpowiedź pozna urząd marszałkowski. Ale dyrektor zapewnia, że nie zmarnował ani złotówki. Dla wicemarszałka Dolnego Śląska Radosława Mołonia wyniki kontroli dowodzą, że Krzysztof Mieszkowski to zły menedżer. Ale Mołoń zawsze też dodaje, że reżyser jest dobrym artystą. Wicemarszałek niby nie wie, czy podpisze z Mieszkowskim nowy kontrakt na kierowanie teatrem, bo czeka na odpowiedzi na zarzuty kontroli. Ale z drugiej strony daje do zrozumienia, że kontrakt... podpisze. Z tym, że Mieszkowski będzie miał zastępcę ds. finansowych, a w umowie nakaz przestrzegania dyscypliny budżetowej. Wicemarszałek mówi, że to taka "gruba kreska". Dziś Mołoń i Mieszkowski organizują konferencję prasową, na której ma być przedstawiony nowy zastępca ds. finanso

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatr Polski: Dyr. Mieszkowski szasta pieniędzmi, ale dostanie drugą szansę

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Gazeta Wrocławska online

Autor:

Marcin Rybak

Data:

11.12.2012

Tematy w toku