Teatr litewski w stężeniu maksymalnym zobaczymy w poniedziałek w ramach piątej edycji rozpoczętego w weekend Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Dialog-Wrocław.
Pytania o możliwość wyjścia poza zamknięte koło bycia ofiarą i katem to dwie najważniejsze kwestie, jakie pojawiły się w spektaklach pierwszego dnia festiwalu. W "Między nami dobrze jest" w reżyserii Grzegorza Jarzyny zobaczyliśmy karykaturalny obraz dzisiejszych Polaków. Reżyser, podążając za autorką dramatu Dorotą Masłowską, widzi nas jako ślepo zapatrzonych w zachodni blichtr lub pogrążonych w kompleksach i poczuciu krzywdy. Luk Perceval w nowoczesnej wersji "Troilusa i Kresydy" Szekspira opowiada historię wojny trojańskiej. Konflikt trwa nieznośnie długo, obie strony są nim znudzone, jednak raz poruszonego mechanizmu wojny nie da się zatrzymać. Dziś o swoim podejściu do różnych aspektów zła - motywu przewodniego tegorocznego festiwalu - opowiedzą twórcy z Litwy. Eimuntas Nekrošius, jeden z najbardziej znaczących litewskich reżyserów, pokaże "Idiotę" według Dostojewskiego. (...) Dziś zobaczymy też "Hamleta" w reżyserii Oska