05.09.2019 Wersja do druku

Wrocław. Sąd pozwala zwolnić dyrektora opery za nadużycia

Marcin Nałęcz-Niesiołowski od czwartku nie będzie już dyrektorem Opery Wrocławskiej. Zarząd województwa próbował go odwołać już w marcu za niegospodarność i nadużycia, ale wojewoda PiS-owski to zablokował. W środę sąd uznał, że nie miał do tego prawa.

Opera Wrocławska podlega zarządowi województwa dolnośląskiego. Gdy na początku tego roku kontrole NIK i urzędu marszałkowskiego wykazały szereg nieprawidłowości, jakich miał się dopuścić dyrektor placówki, zapadła decyzja o jego odwołaniu. Przeciwny tej decyzji był minister kultury Piotr Gliński. Opera Wrocławska. 600 tys. zł za dyrygowanie W sprawie chodziło głównie o prawie 600 tys. zł, jakie Marcin Nałęcz-Niesiołowski miał zarobić w 2017 r. za dyrygowanie spektaklami na podstawie umów o dzieło. Podpisywał je z zewnętrznymi podmiotami, ale którymi kierował jego podwładny Paweł Orski, zatrudniony w operze na stanowisku casting managera. Jego Stowarzyszenie Muzyki Polskiej zatrudniło Nałęcza-Niesiołowskiego jako szefa wrocławskiej opery do dyrygowania Międzynarodowym Festiwalu Moniuszkowskim w Kudowie-Zdroju i podczas koncertu "Myśląc Ojczyzna" w Teatrze Wielkim w Operze Narodowej w Warszawie. - Opera zawierała umowy ze stowar

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Na marne pomoc Glińskiego i wojewody z PiS. Sąd pozwala zwolnić dyrektora opery za nadużycia

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Wrocław online

Autor:

Magda Nogaj

Data:

05.09.2019

Tematy w toku