16.02.2011 Wersja do druku

Wrocław. Reprint "Kartoteki" Różewicza

Błękitnym piórem, na kartkach bloku w kratkę - tak Tadeusz Różewicz pisał "Kartotekę". Reprint jej rękopisu ukazał się właśnie nakładem Biura Literackiego. Tak jak oryginał mieści się w pomarańczowej teczce z napisem "Skoroszyt. Kartoteka". Dla czytelnika będzie pretekstem do całego szeregu zabaw.

"Tych, którzy oglądają w tym roku Kartotekę w Lublinie, Warszawie... nie było jeszcze na świecie, kiedy napisałem ostatnią stronę i po ostatnim słowie postawiłem kropkę (nie pamiętam zresztą, czy kropkę postawiłem, rękopis ma mój przyjaciel J.K., więc On może to sprawdzić)" - pisał Tadeusz Różewicz w 1985 roku, 25 lat po premierze dramatu. Dziś w wydanym właśnie reprincie rękopisu utworu każdy może sprawdzić, na której stronie i po jakim słowie znajduje się rzeczona kropka. Wyjaśnienie tej zagadki, którą zadał czytelnikom Różewicz, nie należy do łatwych. Problemu nie powinno być z rozszyfrowaniem inicjału owego przyjaciela, który na całe lata stał się depozytariuszem "Kartoteki" - jest nim wrocławski teatrolog prof. Józef Kelera. Dalej sprawa się komplikuje - rękopis zawiera bowiem dwa warianty sztuki, pochodzące z 1957 i 1958 roku, różniące się znacznie zarówno od tej, którą znajdziemy w pierwodruku z 1960 roku, jak i z p

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ukazał się reprint "Kartoteki" Tadeusza Różewicza

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Wrocław nr 38 online

Autor:

Magda Piekarska

Data:

16.02.2011

Wątki tematyczne