17.03.2011 Wersja do druku

Wrocław. Pomóżmy polskim artystom z Sendai

Dwoje grafików - Ewa Hadydoń i Nyogen Nowak - przed 20 laty wyjechali z Wrocławia do Japonii. W trzęsieniu ziemi stracili dom i dorobek życia. Ich przyjaciele z Polski chcą im pomóc, organizując aukcję dzieł artystów.

Z mieszkającymi w Sendai polskimi artystami bardzo trudno się skontaktować. Ich przyjacielowi, muzykowi Igorowi Pietraszewskiemu udało się porozmawiać z nimi dopiero we wtorek wieczorem przez skype'a. - Zawalił im się dach domu. Budynek jeszcze stoi, ale jest cały popękany, ma wybrzuszoną ścianę i nie nadaje się już do odbudowy. Mieszkają teraz w świątyni buddyjskiej w innej części miasta. Nie mają prądu, wody, gazu - opowiada Pietraszewski. - Ziemia stale się tam trzęsie, ale w tych momentach, gdy jest spokojniej, wchodzą do domu i próbują stamtąd wynieść, co się da. Ewa Hadydoń i Nyogen Nowak, choć w Japonii są 20 lat, utrzymują bliski kontakt z Polską. Oboje są cenionymi artystami. Nowak jako 15-latek zainteresował się buddyzmem i sztuką buddyjską. Na początku lat 80. w Los Angeles koreański mnich zen wprowadził go w malarstwo zenga, z którego dziś jest znany. Tej sztuki uczy nawet Japończyków w ich kraju. Ewa Hadydoń ukończy

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili wszystko

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Wrocław nr 63 online

Autor:

Lucyna Róg

Data:

17.03.2011

Tematy w toku