23.07.2011 Wersja do druku

Wrocław. Pokazy filmu "Pina"

Na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Era Nowe Horyzonty można jeszcze zobaczyć głośny film Wima Wendersa o legendarnej niemieckiej tancerce i choreografce.

Dobra wiadomość dla tych spośród wielbicieli twórczości Wima Wendersa, którzy obawiali się, że już nigdy nie nakręci dobrego filmu. "Pina" to powrót mistrza w całkiem niezłej formie. Realizacja tego filmu miała być spełnieniem wspólnego marzenia Piny Bausch i Wima Wendersa. Nie udało się. Bausch zmarła niespodziewanie tuż przed rozpoczęciem zdjęć próbnych kilka dni po tym, jak zdiagnozowano u niej raka. Miała 68 lat. Ta wiadomość wstrząsnęła światem sztuki, który zawdzięcza jej bardzo wiele. Współtwórczyni Tanztheater Wuppertal, tancerka, choreografka i aktorka była jedną z osób, które najsilniej wpłynęły na rozwój i współczesne oblicze teatru tańca. Wstrząs przeżył też Wenders, bo Pina Bausch była nie tylko bohaterką jego planowanego filmu, ale również długoletnią przyjaciółką. Wspólny film planowali od dawna, cały czas odsuwając moment rozpoczęcia prac nad nim. Wenders długo szukał sposobu na jak najpełniej

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wenders składa filmowy hołd Pinie Bausch

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Wrocław online

Autor:

Iwona Sobczyk, Gazeta Na horyzoncie

Data:

23.07.2011

Tematy w toku