Jakie znaczenie ma w dzisiejszym świecie sztuka? - to pytanie, które stawia "Kraj bez słów" jedno z najnowszych dzieł Dei Loher. Premiera w Centrum Inicjatyw Artystycznych w sobotę.
Niespełna pięćdziesięcioletnia Niemka to jedna z najciekawszych autorek nowej europejskiej dramaturgii. Jej nazwisko wymieniane jest jednym tchem obok Sarah Kane, Marka Ravenhilla i Wernera Schwaba. W Polsce jej twórczość znana jest za sprawą reżysera Pawła Miśkiewicza, który wystawił kilka sztuk, w tym "Przypadek Klary" we wrocławskim Teatrze Polskim w 2001 roku. Teraz poznamy kolejny z jej tekstów dramaturgicznych, jeden z nowszych, "Kraj bez słów" z 2007 roku. Premierę w Centrum Inicjatyw Artystycznych reżyseruje Elżbieta Bednarska. Loher należy do generacji nowych brutalistów, opisuje w bezkompromisowy sposób współczesny świat, zajmuje ją problem rozpadu rodziny, przemoc, zaburzone relacje międzyludzkie, brak miłości, zdrada, życie jako gra, zniewolenie jednostki, terroryzm. Eksperymentuje z formą i językiem teatru. "Kraj bez słów" będzie muzyczno-plastyczno-poetyckim monodramem, wzbogaconym multimedialnymi projekcjami, w którym ro