Cześć aktorów Teatru Polskiego we Wrocławiu i reprezentujący ich związek zawodowy „Solidarność” protestuje przeciwko zwolnieniom kilkunastu pracowników tej sceny, w głównej mierze aktorów. Decyzje „personalne mają charakter wyłącznie programowo-organizacyjny i wynikają z realizacji przyjętej wizji artystycznej” – odpowiada dyrekcja Teatru Polskiego.
Konflikt pomiędzy dyrekcją wrocławskiej sceny a częścią zespołu narasta od kilku tygodni. W piątek przedstawiciele Komisji Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ „Solidarność” Teatr Polski we Wrocławiu poinformowali podczas konferencji prasowej o prowadzonej w teatrze akcji protestacyjnej.
Według aktora Stanisława Melskiego, przewodniczącego teatralnej „Solidarności” i szefa akcji protestacyjnej, zwolnienia objęły lub obejmą 12 aktorów. – To jedna czwarta zespołu aktorskiego, a w tym sezonie artystycznym dyrekcja zdecydowała o zdjęciu z afisza 21 przedstawień – mówił Melski.
Zwolniona została m.in. Magdalena Różańska, aktorka pracująca w Teatrze Polskim od pięciu lat. – Zostałam zwolniona, ponieważ, jak usłyszałam, nie pasuję do wizji artystycznej. Od dwóch lat w teatrze trwa remont dużej sceny, co znacząco ograniczyło możliwości grania spektakli, a w związku z tym mamy poczucie, że nie zostaliśmy przez nową dyrekcję rzetelnie sprawdzeni jako zespół. Wcześniej dyrektor zapewniał, że w czasie remontu sceny nikt nie straci pracy, ta obietnica nie został dotrzymana – mówiła Różańska.
Protestujący pracownicy zarzucają też dyrekcji – jak podkreślają – „nie pasujące do teatru korporacyjne metody zarządzania” oraz tworzenie „nowych stanowisk kierowniczych”.
Leszek Nowak, przewodniczący Sekcji Kultury NSZZ „Solidarność” Dolny Śląsk, zaapelował, aby wstrzymać zwolnienia i zasiąść do rozmów. – Jesteśmy gotowi do rozmów z dyrekcją, z marszałkiem (samorząd województwa współprowadzi Teatr Polskie we Wrocławiu – przyp. PAP), z ministerstwem, ale chcę podkreślić, że będziemy walczyć o swoich kolegów i koleżanki – mówił Nowak.
Do „Solidarności” w Teatrze Polskie należy około 65 pracowników. Nie wliczając kierownictwa, to prawie połowa wszystkich pracowników – wskazują przedstawiciele związku zawodowego.
W ubiegłym roku dyrektorem Teatru Polskiego we Wrocławiu został Michał Zadara. To jego pierwszy sezon artystyczny w tym teatrze. W piątek PAP nie udało się skontaktować z Zadarą, ale na pytanie dotyczące sytuacji w teatrze odpowiedziała w oświadczeniu Izabela Duchnowska, zastępca dyrektora ds. inwestycyjnych wrocławskiej sceny.
Jak wskazano w oświadczeniu dyrektor Zadara „wprowadza w Teatrze Polskim w życie uzgodniony program kadencyjny, w tym artystyczny”. Zwrócono m.in. uwagę na podwyżki, które objęły osoby najmniej zarabiające w teatrze. Zapewniono też, że dyrekcja „odbywa regularne spotkania z przedstawicielami NSZZ Solidarność i deklaruje stałą gotowość do współpracy ze stroną społeczną”.
W oświadczeniu podkreślono również, że decyzje „personalne mają charakter wyłącznie programowo-organizacyjny i wynikają z realizacji przyjętej wizji artystycznej”. Według dyrekcji dziewięciu osobom zaproponowano rozwiązanie umowy (za porozumieniem stron), jednej osobie wygasa kontrakt. „Spośród tych 9 osób: 2 przyjęły porozumienie, 5 otrzymało wypowiedzenia, a 2 osoby pełniące funkcje związkowe pozostają pod ochroną prawną. Od września 2025 r., ze względu na zmiany organizacyjne, teatr rozstał się również z 5 osobami z obszarów administracyjnego i technicznego (3 wypowiedzenia, 1 porozumienie stron, 1 zakończenie czasu trwania umowy” – napisano.