Światła, kostiumy, projekcje multimedialne mają zagrać wyjątkowo efektownie w "Czarodziejskim flecie", najnowszej inscenizacji Opery Wrocławskiej. Po to, żeby zestroić się w jak najpiękniejsze tło dla muzyki Mozarta. Usłyszymy ją w wykonaniu m.in. Aleksandry Kubas, Joanny Moskowicz, Damiana Konieczka i Łukasza Gaja. Pierwsze spektakle tuż po świętach.
To czwarta inscenizacja "Czarodziejskiego fletu" w Operze Wrocławskiej i jak zapowiadają twórcy - wyjątkowa. Reżyseruje ją Anna Długołęcka, która jest także projektantką mody. To ona przygotowała niezwykłe kostiumy dla aktorów. - Są delikatne, jakby utkane z pajęczej nici - opowiada Janina Niesobska, choreografka. - Zostały zrobione na specjalnych szydełkach i charakteryzują postaci - dzięki nim każda ma swój unikalny krój i kolor. Zresztą wszystkie elementy inscenizacji mają stanowić jak najpiękniejsze tło dla muzyki Mozarta. A usłyszymy ją w wykonaniu m.in. Aleksandry Kubas, Joanny Moskowicz, Damiana Konieczka i Łukasza Gaja. Dla Długołęckiej nie jest to pierwsza praca nad "Czarodziejskim fletem" - ma już na swoim koncie spektakle w Wałbrzychu i Łodzi. W obu przypadkach współpracowała z Dariuszem Mikulskim, kierownikiem muzycznym wrocławskiego spektaklu. Także Joanna Moskowicz, która w "Czarodziejskim flecie" śpiewa partię