14.12.2016 Wersja do druku

Wolność jako "towar reglamentowany"

Lewica atakuje odwołujący się do wiary Teatr Nie Teraz - pisze Janina Hera w Dzienniku Polskim.

Towar "reglamentowany", o którym pisał kilka lat temu prof. Grzegorz Kucharczyk, a więc dostępny tylko dla niektórych. Na polu kultury ofiarowywany tym, którzy "nadążają" za "przemianami politycznymi i społecznymi" zmieniającymi świat. Poprzedni system nie umarł. Zmienił jedynie barwy. Skórzane kurty ustąpiły miejsca marynarkom i krawatom. A ubrani w nie przywódcy nadal narzucać będą własny obraz przeszłości i przyszłości. Aby pozabijać złe duchy tkwiące w mentalności Narodu Polskiego, których tak bardzo obawiał się niegdyś w rozmowie z Teresą Torańską Jakub Berman. Skradziona klasyka "Ludzie zza Żelaznej Kurtyny tęsknili za wolnym światem", jak to ujął niedawno Tomasz A. Żak, twórca i reżyser tarnowskiego Teatru Nie Teraz. Wierzył, że kultura promować będzie po upadku owej kurtyny prawdę i dobro. Miast tego jednak zapanowała moda na szydzenie z niewygodnych dla świata polskich bohaterów poprzez przerabianie czy też raczej zawł

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wolność jako "towar reglamentowany"

Źródło:

Materiał nadesłany

Nasz Dziennik nr 291

Autor:

Janina Hera

Data:

14.12.2016

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe