Logo
20.01.2010 Wersja do druku

Wolę zagrać kloszarda

- Wraz ze zmianą dyrekcji nastała rozbieżność zdań co do wizji tego teatru, narastały nieporozumienia... Mówiąc krótko - musiałem się z moim "Ateneum" rozstać - mówi MARIAN KOCINIAK, aktor Teatru Ateneum w Warszawie.

MARIAN KOCINIAK o 50 latach pracy artystycznej. Jeśli Pan pozwoli, zacznę od pięknego ukłonu i gratulacji słanych z Krakowa z okazji Pańskiego jubileuszu. - Pięknie dziękuję... Nie udzielał Pan przez lata żadnych wywiadów, choć zagrał dziesiątki ról. Stronił Pan od fet i jubileuszy. Co zatem spowodowało, że teraz rozpętał Pan swój jubileusz 50-lecia pracy artystycznej? - No cóż, przed laty "rozpętałem" filmową II wojnę światową jako Franek Dolas, od którego nie mogłem się długo wyzwolić... Faktycznie, z okazji jubileuszu chwilowo przerwałem milczenie. Jest Pan w znakomitej formie, gra sporo w teatrze; widać, że nie odczuwa Pan ciężaru tych lat? - Jakby to powiedzieć... Trochę odczuwam, to jednak jest pięćdziesiątka - człowiek w życiu się nagrał, trochę narozrabiał, jest więc co dźwigać. Ale, odpukać, czuję się świetnie, gram w Teatrze na Woli w trzech spektaklach: "Bombie", którą będę obchodził 16

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wolę zagrać kloszarda

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski nr 13/16.01

Autor:

Jolanta Ciosek

Data:

20.01.2010