08.06.2017 Wersja do druku

Wojna światów

Protest przed Teatrem Powszechnym przeciw "Klątwie" odbył się zgodnie z wszelkimi prawidłami takich imprez. To był smutny dzień, przypominający o uśpionych sumieniach - pisze Piotr Zaremba w tygodniku wSieci.

Naprzeciw siebie stanęły grupy rozemocjonowanych ludzi. Lewicowi obrońcy spektaklu, głównie z Obywateli Solidarnych w Akcji, uzyskali jednak wsparcie prominentnych postaci, skoro przemawiał poseł Krzysztof Mieszkowski. Nie zabrakło też dziwaczniejszych osób. Ciekawe, czy prezes Związku Ukraińców Piotr Tyma został upoważniony przez ludzi swojej narodowości do obrony dzieła Frljicia? Ale to pokazuje, że mamy do czynienia z czymś na kształt wojny światów, w której role są rozdane - wśród wszystkich. Z ekranu telewizora pobłogosławiła rzecznikom wolności bluźnienia wychowana w katolickim domu europosłanka Róża Thun z PO. Inni nie przyszli Jak na tle tej wojny prezentowali się protestujący? Od początku deklarowałem sympatię dla cichej modlitwy ludzi z Krucjaty Różańcowej przed teatrem. W sensie politycznym stronę katolicką zdominowali jednak narodowcy z całą ich specyficzną kulturą polityczną, nawet z wyglądem. Już samo to, że dom

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wojna światów

Źródło:

Materiał nadesłany

wSieci nr 23

Autor:

Piotr Zaremba

Data:

08.06.2017

Tematy w toku