29.03.2011 Wersja do druku

Wojna jak matka

"Utwór o Matce i Ojczyźnie" w reż. Jana Klaty z Teatru Polskiego we Wrocławiu i "Niech żyje wojna" w reż. Moniki Strzępki z Teatru im. Szaniawskiego w Wałbrzychu na na XVII Międzynarodowym Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych w Łodzi. Pisze Renata Sas w Expressie Ilustrowanym.

Na Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych (4 marca - 6 kwietnia), po raz siedemnasty organizowanym przez Teatr Powszechny, zestaw przedstawień jest do bólu ambitny. Scena walcząca o polską komedię - organizując ogólnopolski konkurs oraz repertuarowo - tą imprezą prezentuje inne oblicze. Nawet gdy przedstawienia prowokują do śmiechu, to nie po to, by bawić, ale przerażać tym, do czego nasze zwyrodniałe czasy doprowadziły nas, nasze reakcje i myślenie. Trudno nie przyznać, że wszystkie propozycje mają swój ciężar gatunkowy, sławę i są warte uwagi. Po "Naszej klasie", "Bogu mordu", "Migrenie", "Białym małżeństwie", "Zmierzchu bogów", "Opowieściach Lasku Wiedeńskiego", Jan Klata (inscenizatorska markowa firma) z aktorami Teatru Polskiego we Wrocławiu pokazał "Utwór o Matce i Ojczyźnie" [na zdjęciu]. Autorka tekstu Bożena Umińska-Keff uwielbia długie wywody naszpikowane symboliką (książka, według której powstało widowisko, określana je

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wojna jak matka

Źródło:

Materiał nadesłany

Express Ilustrowany nr 72/28.03

Autor:

Renata Sas

Data:

29.03.2011