16.01.2020 Wersja do druku

Wojciech Tomczyk: Nie jesteśmy gotowi na katharsis

O tym, co ma wspólnego talk-show Mariusza Szczygła w Polsacie z dramatem o seryjnym mordercy oraz o tym, dlaczego jego sztuki nie pasują nikomu - mówi Wojciech Tomczyk, dramatopisarz, scenarzysta i publicysta, którego zbiory felietonów i dramatów ukazały się w wydawnictwie PIW. Rozmowa Kaliny Zalewskiej w culture.pl

Jako autor dramatyczny debiutowałeś w 2002 roku. Byłeś wówczas scenarzystą filmów i seriali ze sporym dorobkiem. Co cię skłoniło do zwrotu w kierunku teatru i napisania "Wampira"? - Nie byłem, nie jestem i mam nadzieję nigdy nie będę "uznanym autorem z dorobkiem". Nazwisko nigdy niczego za mnie nie pisało, nie pisze i nie napisze. Za każdym razem debiutuję. Zawsze zaczynam od zera, od początku. Tym bardziej tak było wtedy. O ile dobrze pamiętam, napisałem sztukę teatralną, ponieważ w dusznej atmosferze początku tego stulecia w Polsce teatr wydawał mi się oazą wolności słowa. I być może jeszcze wówczas nią był. Napisałem "Wampira" właśnie ze względu na ową duszną atmosferę. Oględnie mówiąc - zapamiętałem komunę inaczej niż była ona wówczas prezentowana w obowiązującej narracji. Wtedy na serio próbowano zatrzeć różnicę między damą a ladacznicą, między katami i ofiarami. "Wampir" jest rodzajem groteskowego kabaretu, w duchu

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nie jesteśmy gotowi na katharsis. Rozmowa z Wojciechem Tomczykiem

Źródło:

Materiał nadesłany

www.culture.pl

Autor:

Kalina Zalewska

Data:

16.01.2020