19.02.2004 Wersja do druku

Włoska lekkość bytu

Trzydzieste trzecie przedstawienie "Madame Butterfly" w Operze Narodowej za sprawą Alberto Veronesi - wielce utalentowanego dyrygenta z Sycylii, spe­cjalisty od Pucciniego - nabrało charakteru wydarze­nia. Rzadko się zdarza, by któryś maestro tragedię na­iwnie zakochanej gejszy Cio-Cio-San potraktował tak subtelnie i z wyczuciem muzycznych emocji. Żadnych przygniatających brzmień, żadnego darcia szat, za to delikatny rys jakże kruchych uczuć 3,5-godzinne przed­stawienie minęło jak chwila, z czarownymi przystan­kami przy ariach Izabelli Kłosińskiej (Butterfly), czasem Kałudi Kałudowa (Pinkerton), duecie Katarzyny Suskiej (Suzuki) z tytułową bohaterką i, oczywiście, przy wszelkich zmianach genialnej scenografii Borisa F. Kudlicki. Wejście wuja Bonzo godne Bruce'a Lee.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Włoska lekkość bytu

Źródło:

Materiał nadesłany

Życie Warszawy nr 42

Autor:

?

Data:

19.02.2004

Realizacje repertuarowe