EN
25.01.2016 Wersja do druku

Własny teatr to ciągła walka

- Walczymy o każdą kwotę, by utrzymać teatr i produkować w nim nowe premiery - z Andrzejem Dopierałą, aktorem, założycielem i reżyserem katowickiego Teatru Bez Sceny, rozmawia Marta Odziomek w Gazecie Wyborczej - Katowice.

Marta Odziomek: Zanim Teatr Bez Sceny znalazł siedzibę przy ulicy 3 Maja 11 w Katowicach, to gdzie prezentował swoje spektakle? Andrzej Dopierała: Przez 18 lat, bo tak długo już działamy, Teatr Bez Sceny gościł na kilku katowickich scenach. Przez pierwszych kilkanaście lat grywaliśmy w byłym Górnośląskim Centrum Kultury, Teatrze Korez i Teatrze Śląskim. Prezentowaliśmy też spektakle w klubie Marchołt. Dwa lata temu katowiccy urzędnicy zaproponowali na siedzibę Teatru Bez Sceny parter dawnej hali butów. Na początku XX wieku był tu niemiecki kabaret, potem archiwum domu towarowego. Przyjąłem tę ofertę, choć nie spodziewałem się, że będziemy mieć tyle trudności z adaptacją tych pomieszczeń. Prawie dwa lata razem z żoną i przyjaciółmi staraliśmy się doprowadzić je do odpowiedniego stanu. Udało się. W efekcie od września 2015 roku prowadzimy przy ulicy 3 Maja 11 w Katowicach kameralny teatr. Piętro wyżej swoją siedzibę, choć jeszcze ni

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Własny teatr to ciągła walka. O Teatrze Bez Sceny Andrzeja Dopierały

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Wrocław online

Autor:

Marta Odziomek

Data:

25.01.2016

Wątki tematyczne