EN
8.04.2020 Wersja do druku

Wizyta czarnej sopranistki

"Balladyna" Juliusza Słowackiego w reż. Pawła Świątka Teatrze im. Słowackiego w Krakowie. Pisze Paweł Głowacki w miesięczniku Kraków.

Czwartek Wedle Grabca Goplana to zjawa lekko przemykająca między ludzkimi palcami. "Co za dziwne stworzenie z mgły i galarety!" - pieje ten chłopek-roztropek na widok leśnej królowej nieuchwytności. "Są ludzie - ciągnie myśl Grabiec - co smak czują do takiej kobiety. Ja widzę coś rybiego w tej dziwnej osobie". U Pawła Świątka, który "Balladynę" Juliusza Słowackiego w Teatrze Słowackiego, na scenie Małopolskiego Ogrodu Sztuki wyreżyserował, sprawy z królową nieuchwytności w sumie podobnie się mają. Podobnie, ale też inaczej, gdyż rewolucyjnie, odkrywczo, nowatorsko. Goplana Świątka jest oto starą Murzynką. Jest rozebraną do rosołu, a dokładnie do węgielnego rosołu, emerytowaną sopranistką chóru Gospel znad Missisipi, sennie człapiącą w butach na wysokim obcasie. Odrobinę posiwiała, bidulka, na łonie, lecz za to brak choćby jednego białego włosa w jej monstrualnej, majestatycznie falującej koafiurze afro, która pozwala myśleć o nat

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wizyta czarnej sopranistki

Źródło:

Materiał nadesłany

Kraków nr 4/04-20

Autor:

Paweł Głowacki

Data:

08.04.2020

Realizacje repertuarowe