25.11.2015 Wersja do druku

Wizje dyrektorów Narodowego

Teatr Narodowy jest jednym z wielu teatrów dramatycznych w Polsce. Teatr Narodowy jest teatrem wyjątkowym. To żadna sprzeczność - pisze Tadeusz Kornaś w Tygodniku Powszechnym - dodatku "Teatr Ogromny".

Teatr Narodowy w Warszawie pełnił rolę - albo w zamierzeniu miał pełnić rolę - najważniejszej polskiej sceny dramatycznej. Kolejni dyrektorzy, nierzadko najwybitniejsi polscy twórcy teatralni, uważali swoje miejsce w tym teatrze za rodzaj służby. Chcieli wszystkie swoje siły poświęcić tej scenie. Nie było w Polsce drugiego teatru, w którym wygłoszono by tak wiele płomiennych słów na temat posłannictwa. Jednak niekiedy owe górnolotne słowa zderzały się z prozą codzienności albo rozmywały się w przeciętnej pracy w Narodowym. Przedstawiamy tutaj sylwetki trzech z jego dyrektorów i ich odmienne artystyczne strategie oraz profil Teatru w czasach wojennego niebytu. Reduta narodowa "I tak ja widzę przyszłą w Polsce Sztukę: Jako chorągiew na prac ludzkich wieży, Nie jak zabawkę ani jak naukę, Lecz jak najwyższe z rzemiosł apostoła I jak najniższą modlitwę anioła". Juliusz Osterwa przytoczył powyższe słowa, otwierając 3 października

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wizje dyrektorów Narodowego

Źródło:

Materiał nadesłany

Tygodnik Powszechny online - dodatek Teatr Ogromny/15.11

Autor:

Tadeusz Kornaś

Data:

25.11.2015

Wątki tematyczne