"Rozmowy z katem" w reż. Edwarda Żentary w Teatrze im. Solskiego w Tarnowie. Pisze BSK w Temi.
Dwie prycze, stół, stołki - wszystko z grubo ciosanego drewna. W głębi drzwi, a w bocznej ścianie niewielkie okienko. Jesteśmy w celi mokotowskiego więzienia, dokąd przenosi nas spektakl "Rozmowy z katem", będący już ósmą premierą tego sezonu w Tarnowskim Teatrze. Sztuka jest adaptacją znanej powieści Kazimierza Moczarskiego, łączącej formę reportażu z wywiadem-rzeką. Książka Moczarskiego jest szczególnym dziełem literackim, zważywszy jej treść i okoliczności powstania. Na rynku wydawniczym ukazała siew latach 70., choć jej rodowód sięga roku 1949, gdy jej autor - żołnierz AK, szef BiP Komendy Głównej AK i bohater powstania warszawskiego - podzielił celę stalinowskiego więzienia z niemieckim zbrodniarzem wojennym Jurgenem Stroopem - generałem SS odpowiedzialnym m.in. za zagładę warszawskiego getta. Ten historyczny paradoks - bohater wojenny i zbrodniarz, ofiara i kat w jednej celi - zaowocował niezwykłą relacją Moczarskiego z rozmów pr